W Dzienniku Bałtyckim pojawił się wart przeczytania artykuł Tomasza Słomczyńskiego o ulicy Świętojańskiej. Polecam.
Gdynia: Ul. Świętojańska zamiera po zmroku
piątek, 22 stycznia 2010
sobota, 16 stycznia 2010
Proszę Pani! Ja nie wiem, kogo obsługuję...
Warty odnotowania jest dialog, który usłyszałem dzisiaj w jednej z cukierni przy ul. Świętojańskiej.
W pewnym momencie zrobiło się małe zamieszanie, i klientka robiąca zakupy zapytała ekspedientki:
- to Pani mnie obsługuje?
Na co "sklepowa" odpowiedziała:
- Proszę Pani! Ja nie wiem kogo obsługuję! To co słyszę to podaję...
Można by to wszystko uznać za "śmieszne nawet" gdyby nie ogólna mrukliwość Pań Ekspedientek i drętwa atmosfera.
No cóż... kapitalizm u nas pełną gębą od ładnych paru lat, a niektóre sprzedawczynie (zapewne pamiętające dawne czasy) nadal jakoś nie potrafią spojrzeć na klienta. Dobrze, że choć ciasto było przepyszne ;)
Jednak, mimo tego zajścia, w kwestiach arogancji, bezczelności i tupetu, palmę pierwszeństwa nadal dzierży załoga zupełnie innej cukierni położonej w okolicach drugiego końca Świętojańskiej.
Tak dla równowagi chciałbym z tego miejsca pozdrowić miłe Panie (i Pana oczywiście też :) ) z BioPiekarni Ziarno przy Świętojańskiej 95 (vis-a-vis Rossmana, w pobliżu Urzędu Miasta).
Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku: 7.00-19.00, sobota: 7.00-15.00. Osobiście polecam bułki na miodzie - te z amarantusem i z rodzynkami.
W pewnym momencie zrobiło się małe zamieszanie, i klientka robiąca zakupy zapytała ekspedientki:
- to Pani mnie obsługuje?
Na co "sklepowa" odpowiedziała:
- Proszę Pani! Ja nie wiem kogo obsługuję! To co słyszę to podaję...
Można by to wszystko uznać za "śmieszne nawet" gdyby nie ogólna mrukliwość Pań Ekspedientek i drętwa atmosfera.
No cóż... kapitalizm u nas pełną gębą od ładnych paru lat, a niektóre sprzedawczynie (zapewne pamiętające dawne czasy) nadal jakoś nie potrafią spojrzeć na klienta. Dobrze, że choć ciasto było przepyszne ;)
Jednak, mimo tego zajścia, w kwestiach arogancji, bezczelności i tupetu, palmę pierwszeństwa nadal dzierży załoga zupełnie innej cukierni położonej w okolicach drugiego końca Świętojańskiej.
Tak dla równowagi chciałbym z tego miejsca pozdrowić miłe Panie (i Pana oczywiście też :) ) z BioPiekarni Ziarno przy Świętojańskiej 95 (vis-a-vis Rossmana, w pobliżu Urzędu Miasta).
Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku: 7.00-19.00, sobota: 7.00-15.00. Osobiście polecam bułki na miodzie - te z amarantusem i z rodzynkami.
piątek, 1 stycznia 2010
2010 nadszedł
Wszystkim Nam życzę, aby Nasze drogi wiodły Nas prosto do celu. Abyśmy mieli dość siły, aby nimi podążać w spokoju i miłości, znoju i trudzie. Życzę Nam więcej życzliwości i uśmiechu na co dzień, aby ludzie, których mijamy podążając przez życie okazywali się Przyjaciółmi. I życzę wreszcie Nam wszystkim, aby potknięcia i niepowodzenia nie były dla Nas przeszkodą w przemierzaniu Świata. Abyśmy mogli wstać po każdym upadku. I aby te wszystkie zdarzenia, które nieodłącznie wiążą się z życiem, naprawdę nas wzmocniły.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
sobota, 19 grudnia 2009
Budynek Banku Polskiego
Są takie miejsca w Gdyni, które wzbudzają we mnie smutek, poczucie mijającego czasu i złość na te wszystkie ścieżki losu, które prowadząc przez ludzką bezsilność, niewiedzę, brak chęci czy inne jeszcze powody, powodują, że tracimy coś szczególnego, ulotnego. Tracimy powoli, ale bezpowrotnie.
Bogusław Pinkiewicz pisał o willi Szczęść Boże na rogu ul. Traugutta i ul. Bema (na szczęście prace remontowe wydały się wystartować). Na blogu "Gdy wstecz spoglądam" przeczytamy o niszczejącym budynku biurowym przy al. Zwycięstwa. Mi pozostaje przypomnieć piękny Budynek Banku Polskiego przy ul. 10 Lutego. Niszczejący, porastający drzewami i niszczony przez wandali.
niedziela, 13 grudnia 2009
Derdowskiego? Aaaa to tam gdzie Cytrynowa Sofa!
Bardzo miłym odkryciem dzisiejszego dnia była Cytrynowa Sofa przy ul. Derdowskiego 9 (w pobliżu pl. Kaszubskiego). W menu znajdziemy śniadania, zupy, dania główne, pasty, naleśniki, sałaty, kanapki i desery. Są kawy, herbaty i drinki.
Jest duży telewizor dla gości. Można płacić kartą, a obsługa jest naprawdę miła!
Osobiście polecam kawę która jest aromatyczna i gorąca. A także śliwkowy grzaniec! Wyborny! :)
Wrażenie robią godziny otwarcia: 10.00 - 1.00 w nocy! W takich samych godzinach można zamówić jedzenie do domu i zapłacić kartą!
View Larger Map
Subskrybuj:
Posty (Atom)