niedziela, 13 grudnia 2009

Derdowskiego? Aaaa to tam gdzie Cytrynowa Sofa!



Bardzo miłym odkryciem dzisiejszego dnia była Cytrynowa Sofa przy ul. Derdowskiego 9 (w pobliżu pl. Kaszubskiego). W menu znajdziemy śniadania, zupy, dania główne, pasty, naleśniki, sałaty, kanapki i desery. Są kawy, herbaty i drinki.
Jest duży telewizor dla gości. Można płacić kartą, a obsługa jest naprawdę miła!
Osobiście polecam kawę która jest aromatyczna i gorąca. A także śliwkowy grzaniec! Wyborny! :)

Wrażenie robią godziny otwarcia: 10.00 - 1.00 w nocy! W takich samych godzinach można zamówić jedzenie do domu i zapłacić kartą!


View Larger Map




Rybny fast food.

Mamy też przy Świętojańskiej fast-food (rybny) - Captain Olsen. Kapitana znajdziecie przy Świętojańskiej 18 (w pobliżu skrzyżowania z 10 Lutego). Jedzenie - smaczne, choć nieco tłuste. Dla głodomorów polecam Viking Box za 16,90zł. Lokal czynny jest (o ile dobrze pamiętam) do 23.00. Można płacić kartą. Wystrój lokalu niestety nie powala - zdecydowanie nie nadaje się na romantyczną randkę ;) I nie pomagają tu świeczki na stolikach.



Wybaczcie kiepską jakość zdjęcia.

Oddajcie Noode Hut!

Od jakiegoś czasu nie działa Noodle Hut (Pl. Kaszubski 11) - znad lokalu zniknął banner a na drzwiach straszy kartka "Lokal Nieczynny". Telefonu nikt nie odbiera. Jak można dowiedzieć się ze strony noodlehut.pl, lokal zmienia lokal ;) O nowej lokalizacji mamy dowiedzieć się już 11 stycznia 2010. Przydałaby się taka informacja także na drzwiach. Trzymam kciuki za rychły powrót Noodle Hut do gastronomicznego ekosystemu Trójmiasta :)


Kramy na Świętojańskiej/10 Lutego



Przy skrzyżowaniu Świętojańskiej z 10 Lutego pojawiły się świąteczne kramy z całkiem ciekawym wyborem towarów. Kupimy tu świece, wędliny, racuchy, pieczywo, wino. Od wyboru do koloru.


Gdy się ściemni, warto zwrócić uwagę na świetlne dekoracje drzew.









niedziela, 6 grudnia 2009

Doroczny przejazd Mikołajów w Gdyni :)

Jak można zapomnieć o Mikołajkach? Ano można - ja zapomniałem. Tym większe było dzisiaj zdumienie, gdy obudził mnie warkot setek silników (tak, lubię sobie pospać w weekend, a co... :) ) mikołajowych motorów. Jak co roku, ulicami Gdyni przejechali Panowie Mikołajowie na motorach. Zrobiłem szybko kilka zdjęć (szybko - bo spieszyłem się przeszukać buty :) )








Dla przypomnienia, tak to wyglądało rok temu: